Osoby
które nielegalnie wybudowanych dom itp. na
działkach nieobjętych miejscowymi planami
zagospodarowania przestrzennego mają możliwość ich
zalegalizowania.
Nasze „nielegalne” dzieło musi jednak spełnić
pewne warunki: Prace związane z budową musza być
zakończona między 1 stycznia 1995 roku a 11 lipca 1998
roku. Drugim warunkiem jest to, że do dnia 11 lipca 2003
roku nadzór budowlany nie prowadził do tego czasu
żadnego postępowania. Jeśli przed tą datą. postępowanie
w sprawie samowoli zakończyło się ostatecznym nakazem
rozbiórki, to decyzja ta podlega wykonaniu i tej
samowoli nie da się już, niestety, zalegalizować.
Przepisy obowiązujące od 1 stycznia 1995 r. do 10 lipca
2003 r. nie przewidywały, bowiem legalizacji samowoli,
lecz zobowiązywały nadzór budowlany do wydania
bezwzględnego nakazu rozbiórki.
Do wniosku o legalizację właściciele muszą przedłożyć
powiatowemu inspektorowi nadzoru budowlanego decyzję o
warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Decyzja ta
nie będzie musiała być jednak ostateczna w dniu
wszczęcia postępowania. Do tej pory właśnie ten ostatni
warunek (decyzja wydana przed wszczęciem postępowania)
sprawiał, że legalizacja takich samowoli była
praktycznie niemożliwa.
Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast nie chcą
wydawać decyzji o warunkach zabudowy dla obiektów, które
choćby w części już istnieją w danym miejscu. Powołują
się przy tym na przepisy ustawy o planowaniu i
zagospodarowaniu przestrzennym, choć takie regulacje
wprost z niej nie wynikają.
Zmiana przepisów prawa budowlanego jest wynikiem wyroku
Trybunału Konstytucyjnego z 20 grudnia 2007 r. (sygn.
akt P 37/06), który stwierdził, że sprzeczne z
konstytucją jest różne traktowanie właścicieli samowoli,
w zależności od tego, czy położona jest ona na działce
objętej miejscowym planem zagospodarowania
przestrzennego, czy też nie. Inwestorzy, którzy
występują o legalizację samowoli położonej na działkach
objętych miejscowym planem zagospodarowania
przestrzennego, nie mają, bowiem problemów z ich
zalegalizowaniem, gdyż bez większego trudu mogą uzyskać
zaświadczenie wójta, burmistrza lub prezydenta miasta o
zgodności budowy z ustaleniami planu. Zdaniem Trybunału
Konstytucyjnego inwestorzy nie mają żadnego wpływu na
to, czy na danym terenie obowiązuje miejscowy plan. W
procesie legalizacji samowoli decydujące znaczenie
powinno mieć jedynie udowodnienie, że samowolnie
wybudowany obiekt swym istnieniem nie narusza przepisów
prawa, w tym przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu
przestrzennym.